jest koncesjonariuszem francuskiego koncernu Renault,
nierozerwalnie łączy się z osobą jej założyciela i właściciela -
Otto Bartkowiaka.
![]()
Klient naszym gościem
Szacunek
dla klienta należy do najważniejszych zasad obowiązujących
wszystkich pracowników BAMARKO. Jest on gościem, o którego się
dba i stara się, by pierwsza wizyta nie była ostatnią. Sprzedaż
nowego samochodu to jedno. Nie mniej ważne jest, by klient
zechciał w firmie serwisować swój samochód, a to oznacza, że
również przeglądy okresowe i naprawy muszą być wykonane szybko,
solidnie i jak tylko możliwe najtaniej. Wydaje się, że w BAMARKO
ta sztuka udaje się "na szóstkę". Salon mieści się w Bytomiu,
natomiast stali klienci zarejestrowani w firmowej bazie danych,
pochodzą ze wszystkich miast Górnego Śląska i innych miast spoza
regionu.
![]()
Bartkowiak mistrzem Polski i to nie jeden raz.
Zaczęło się bardzo niewinnie. W roku 1962 jeden z kolegów Otto,
jeżdżący w rajdach samochodowych, namówił go do wzięcia udziału
w zawodach. Był to wyścig o Błękitną Wstęgę Serpentyn Ojcowa.
Otto usiadł więc za kierownicą swego Wartburga i... wygrał. To
przesądziło o dalszymżyciu. Dzisiaj gabinet szefa pełen jest
pucharów, dyplomów i mistrzowskich szarf. Otto Bartkowiak został
mistrzem Polski w wyścigach samochodowych w: 1968, 1969, 1974
oraz 1980 roku. Tytuły wicemistrza Polski zdobywał w latach:
1967, 1973, 1975, 1976, 1977, 1978, 1979.
Za swoje sportowe sukcesy Otto Bartkowiak uhonorowany został m.in.
Złotą Odznaką Automobilklubów Polskich, Złotą Odznaką Polskiego
Związku Motorowego oraz tytułem Mistrza Sportu. Jeździł głównie
w Formule Ester (teraz już nieistniejąca) oraz Formule 3.
Karierę sportową Otto zakończył w 1980 roku, jednak w 1997 roku
ponownie pokazał się na torze wyścigowym biorąc udział w pełnym
cyklu Pucharu Renault Megane. Chociaż nie był już
młodzieniaszkiem zajął na koniec sezonu 10 miejsce. Jak na razie
Bartkowiak - senior nie zarzeka się, że już nigdy nie zasiądzie
za kierownicą rasowego samochodu wyścigowego. Sportowy talent
odziedziczył po ojcu syn Marcin, który w 1999 roku sprawił miłą
niespodziankę zdobywając tytuł Mistrza Polski w Pucharze Renault
Megane.
![]()
Rozwijanie skrzydeł
Samochodowy boom lat 70-tych bardzo korzystnie wpłynął na
działalność firmy BAMARKO. Pracy było pod dostatkiem, ale
przybywało też konkurencyjnych warsztatów. To, co było dobre 10
lat wcześniej, wówczas już nie wystarczało. Firma wykupiła więc
w Piekarach Śląskich sporą działkę, gdzie w krótkim terminie
stanął duży i nowoczesny kompleks warsztatowy. Z czasem firma
BAMARKO zajęła się również importem używanych samochodów z
Zachodu, ale szef pragnął czegoś więcej.
Dużą, dobrze działającą i prosperującą firmę w branży
motoryzacyjnej dostrzeżono w Renault Polska. Padła konkretna
propozycja i w 1992 roku podpisana została stosowna umowa, na
mocy której firma BAMARKO stała się koncesjonariuszem, czyli
autoryzowanym dealerem francuskiego koncernu. To było zupełnie
nowe wyzwanie, ale z perspektywy tych kilku lat należy
stwierdzić, że również ta decyzja była bardzo trafna. Inna
sprawa, że samochody Renault cieszą się coraz większą i zupełnie
zasłużoną renomą.
![]()
Nowy salon
Oprócz
sportu,życiową pasją Otto Bartkowiaka są również podróże
poświecie. Efektem wyjazdów stała się chęć wybudowania nowego
kompleksu samochodowego "KONCESJA 2000", spełniającego najwyższe
normy europejskie. Kompleksu, w którym klient mógłby załatwić
wszelkie sprawy związane ze swoim samochodem - kupić nowy,
zostawić w rozliczeniu używany, dokonać wszelkich okresowych
przeglądów z rejestracyjnym włącznie, naprawić, umyć, kupić
akcesoria, czy w końcu skorzystać z usług blacharskich i
lakierniczych.
Ponieważ szef nie boi się wyzwań, decyzja zapadła szybko. Duży
teren o powierzchni 22 000 metrów kwadratowych, zlokalizowany
przy głównej trasie z Bytomia (ze Śląska) w kierunku na Poznań,
nadawał się do tego celu idealnie. Ponadto dotychczasowi klienci
BAMARKO z Piekar Śląskich nie musieli rezygnować z usług firmy.
Nowy kompleks budynków (2000tys metrów pod dachem) w Bytomiu
znajduje się w odległości zaledwie kilku kilometrów od
poprzedniej siedziby. W Bytomiu jest miejsce parkingowe dla 200
pojazdów - nikt nie będzie miał więc kłopotów z zaparkowaniem.
